Font internetowy rozstrzyga o dwóch rzeczach, które odwiedzający zauważa: czy tekst jest widoczny, gdy plik jeszcze się ładuje, oraz z kim przeglądarka nawiązuje połączenie, zanim ktokolwiek wyraził zgodę. Jedno i drugie zapisane jest w regule @font-face i w wierszu preload powyżej. Ta kontrola czyta stronę oraz jej arkusze stylów, zbiera każdą regułę i pyta każdy plik fontu wyłącznie o nagłówki.
Z tego serwera: jedno zapytanie o stronę, do czterech o arkusze stylów i po jednym HEAD na plik fontu. Same pliki fontów nigdy nie są pobierane. Żadne ciasteczka nie są wysyłane, żadne skrypty nie są wykonywane, nic nie jest zapisywane poza stanem licznika.
Granice, które warto znać: śledzone są tylko arkusze stylów podlinkowane w dostarczonym HTML, najwyżej cztery i po 512 KB każdy. Reguły dodawane później przez skrypt pozostają niewidoczne, a font zadeklarowany w CSS, lecz nieużyty na żadnym elemencie, i tak jest tu liczony.