App Tracking Transparency po decyzji niemieckiego urzędu antymonopolowego: jedno zapytanie zamiast dwóch
Spis treści
Bundeskartellamt zamknął postępowanie wobec Apple 17 sierpnia 2026, cztery lata i dwa miesiące po jego wszczęciu. Większość relacji potraktowała to jako historię o Apple. Fragment wart podwójnej lektury to trzecie zobowiązanie, a jest ono w gruncie rzeczy zadaniem rachunkowym.
Dotąd aplikacja w Niemczech, która chciała mieć zarówno identyfikator reklamowy, jak i podstawę prawną dla własnego przetwarzania, musiała pytać dwa razy osobno. To już nie jest konieczne. Oba pytania mogą dzielić jedną powierzchnię.

Co zawiera decyzja
Postępowanie toczyło się na podstawie § 19a niemieckiej ustawy o ochronie konkurencji, przepisu pozwalającego urzędowi ściślej prowadzić przedsiębiorstwa o nadrzędnym znaczeniu dla konkurencji na wielu rynkach. Apple zakwalifikowano tak w kwietniu 2023. Potem przyszła wstępna ocena w lutym 2025, test rynkowy w grudniu 2025, a w tym sierpniu wiążące zobowiązania.
Obiecano trzy rzeczy. Apple zbliży do siebie zapytania o zgodę pokazywane dla usług własnych i dla aplikacji obcych. Znikną symbole i sformułowania mogące zniechęcać. A wydawcy aplikacji dostaną więcej swobody w łączeniu zapytania wymaganego przez Apple z tym wymaganym przez prawo ochrony danych. Zobowiązania obowiązują siedem lat, nadzoruje je niezależny powiernik, a termin wdrożenia wynosi cztery miesiące od doręczenia.
Zakwestionowano różnicę poziomów, nie samą bramę
To rozróżnienie łatwo ginie. Urząd nie zakwestionował tego, że przed udostępnieniem identyfikatora pada pytanie. Zakwestionował to, że obcych pytano ostrzej niż Apple we własnej sprawie: inne sformułowanie, inna waga wizualna, inne ramy dla funkcjonalnie tego samego zezwolenia. W świetle § 19a to uprzywilejowanie siebie, niezależnie od tego, jak dobry jest argument o prywatności stojący za tym.
Dlatego środkiem zaradczym jest symetria, a nie zniesienie. Zapytanie zostaje. Musi tylko wyglądać tak samo, kimkolwiek jest pytający.
Dwa zapytania po kolei mnożą się
Ciężar gospodarczy trzeciego zobowiązania bierze się z własności lejków połączonych szeregowo, która spisana jest oczywista, a w raporcie i tak chętnie umyka. Drugie zapytanie nigdy nie działa na całą populację. Działa na to, co zostawiło pierwsze.
dotad
start aplikacji
-> zapytanie ATT brzmienie Apple, przyciski Apple
zezwol / nie sledz
-> zapytanie o zgode wlasne brzmienie, wlasne cele
przyjmij / odrzuc
= dwa punkty decyzji, dwa miejsca odplywu
odtad, dozwolone ale niewymagane
start aplikacji
-> jedna powierzchnia niesie oba pytania
zezwolenie ATT ....... interfejs Apple nadal podaje stan
cele przetwarzania ... nadal ujmowane jako zgoda wedlug RODO
= jeden punkt decyzji, dwa utrwalone zezwolenia
Z liczbami: czterdzieści procent zezwala na śledzenie, a spośród nich trzy czwarte przyjmuje cele przetwarzania. Na końcu oba zezwolenia ma trzydzieści procent, nie czterdzieści i nie siedemdziesiąt pięć. Zmniejszenie liczby zapytań o połowę nie podnosi tej wartości samo z siebie, ale usuwa jedno z dwóch miejsc, w których może ona spaść.
Co musi pozostać rozdzielone
Wspólna powierzchnia to nie wspólne zezwolenie. ATT reguluje dostęp do identyfikatora reklamowego urządzenia. Zgoda według RODO reguluje cele, w jakich przetwarzane są dane osobowe. Zakresy są różne, skutki odmowy są różne, a dowody, które trzeba przechowywać, również.
Połączone okno musi więc nadal dawać dwa osobno zapisywalne wyniki, a odmowa jednego nie może milcząco uchodzić za odmowę drugiego. Kto to buduje, powinien zaplanować dowód zgody jako trudniejszą połowę zadania: jedna interakcja zapisuje teraz dwa stany, a dziennik ściągający oba do jednej wartości tak-nie nie przetrwa żadnej kontroli.
Cztery miesiące i to, co się w nie mieści
Termin biegnie przeciwko Apple, nie przeciwko wydawcom aplikacji, i łączyć nikt nie musi. Zostaje więc czas na przygotowanie pomiaru zamiast okna dialogowego. Dwie rzeczy opłaca się mieć gotowe, zanim pojawi się nowe zapytanie.
Pierwsza to wartość wyjściowa. Jakiekolwiek są dzisiejsze dwustopniowe współczynniki, porównywalne pozostaną tylko do chwili zmiany przebiegu, a odtworzyć się ich potem nie da. Druga to osobne zdarzenie dla każdego zezwolenia. Bo ciekawe pytanie po przestawieniu nie brzmi, ilu się zgodziło, tylko czy oba zezwolenia nadal rozchodzą się tak jak wcześniej. Jeśli przestały się rozchodzić, wspólne okno po cichu zrobiło z dwóch decyzji jedną – wygodnie, ale nie tak, jak mówi zobowiązanie.