Śledzenie Performance Max na poziomie grupy zasobów: zmiany w Google Ads API v25.2
Spis treści
Google Ads API v25.2 z 23 września 2026 roku dodaje ustawienia adresów URL bezpośrednio do grup zasobów Performance Max. Grupa zasobów łączy materiały reklamowe i strony docelowe związane z określonym tematem. Szablon śledzenia, parametry niestandardowe oraz sufiks końcowego adresu URL można teraz obsługiwać na tym poziomie przez API. Zmiana daje dokładniejsze miejsce do zarządzania oznaczeniami ruchu. Nie tworzy nowego modelu atrybucji. [1, 2]
Trzy pola, trzy różne zadania
Końcowy URL wskazuje cel, na przykład kategorię butów do biegania. Sufiks końcowego adresu URL zawiera parametry dopisywane do adresu strony docelowej. Szablon śledzenia opisuje natomiast adres wykorzystywany do pomiaru, czasem przez dodatkowego dostawcę. Parametry niestandardowe dostarczają nazwane wartości do tych ustawień. Mieszanie tych ról prowadzi do sytuacji, w której poprawnie wyglądające adresy przekazują różne informacje.
| Pole | Zadanie |
|---|---|
tracking_url_template |
Szablon adresu wykorzystywanego do śledzenia. |
url_custom_parameters |
Wartości podstawiane w obsługiwanych polach URL. |
final_url_suffix |
Parametry dołączane do adresu strony docelowej. |
Rozróżnienie jest szczególnie istotne przy śledzeniu równoległym. Wizyta trafia na stronę docelową, a żądanie pomiarowe może działać w tle. Parametr potrzebny witrynie musi znaleźć się na drodze do tej witryny. Sama obecność w żądaniu do zewnętrznego dostawcy pomiaru jeszcze tego nie potwierdza. [3]
Sklep z dwoma tematami produktowymi
Przykładowa kampania zawiera grupę zasobów dla butów do biegania oraz grupę dla butów trekkingowych. Obie promują ten sam sklep, ale raport powinien rozróżniać temat prowadzący do wizyty. Stabilne oznaczenia w tym przykładzie to running_shoes i hiking_boots. Są to nazwy przyjęte na potrzeby przykładu, a nie wymagania Google.
Końcowy URL:
https://example.com/shoes?collection=autumn
Sufiks końcowego URL:
utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=autumn_pmax&utm_content=running_shoes
Oczekiwany adres docelowy w tym statycznym przykładzie:
https://example.com/shoes?collection=autumn&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=autumn_pmax&utm_content=running_shoes
Sufiks nie zawiera domeny ani początkowego znaku zapytania. Istniejący filtr kolekcji pozostaje zachowany. Druga grupa zasobów może otrzymać inną wartość treści bez zmiany nazwy kampanii. Stałe oznaczenie opisuje grupę. Nie identyfikuje konkretnego obrazu, nagłówka ani kombinacji materiałów faktycznie pokazanych w reklamie.
Jakie pytania łatwiej zbadać
Osobne oznaczenia pomagają analizować, czy wizyty związane z danym tematem prowadzą do właściwej kategorii, karty produktu i zakupu. Raport może zestawiać oznaczenie ze stroną docelową oraz zdarzeniami w witrynie. Ułatwia to znalezienie reklam trekkingowych prowadzących na ogólną stronę z obuwiem albo grup kierujących przez niepotrzebny łańcuch przekierowań.
Nadal konieczne jest określenie zakresu pomiaru. Źródło sesji, parametr zdarzenia i przypisana konwersja opisują różne obserwacje. Zestawienie ich pod wspólną nazwą „wynik grupy zasobów” bez wyjaśnienia sposobu liczenia może ukryć więcej, niż ujawnia nowy parametr.
Czego oznaczenie nie dowodzi
Ręcznie ustawiona wartość treści nie jest eksperymentem. Więcej zakupów po wizytach z określonym oznaczeniem nie dowodzi, ile zakupów spowodowała reklama. Na wynik mogą wpływać produkty, ceny, odbiorcy i dostępność towaru. Dodanie parametrów UTM nie sprawia też, że każdy raport analityczny automatycznie otrzyma dane kosztowe na tym samym poziomie.
Automatyczne tagowanie i ręczne oznaczenia wymagają świadomego podziału ról. Istniejące identyfikatory kliknięć nie powinny znikać tylko po to, aby skrócić adres. Zmiana oznaczeń powinna mieć datę w dokumentacji pomiaru. Nie stanowi obietnicy, że Google Ads i analityka internetowa zaczną pokazywać identyczne sumy.
Krótka ścieżka weryfikacji
Pierwszy krok to spis faktycznie obowiązujących ustawień adresów i stron docelowych. Puste pole w eksporcie nie wystarcza do stwierdzenia, że nie działa ustawienie z wyższego poziomu. Kolejne próby obejmują adres zawierający już parametry oraz adres z fragmentem. Powtórzone klucze, na przykład dwie różne wartości utm_campaign, wymagają uwagi, ponieważ dalsze systemy mogą rozstrzygać je inaczej.
Test adresu w Google Ads oraz kontrolowana wizyta sprawdzają następnie różne elementy. Platforma weryfikuje konfigurację, a przeglądarka i system analityczny pokazują dane rzeczywiście dostarczone. Lokalny podgląd wykrywa wiele błędów zapisu, ale nie odtwarza aukcji, łańcucha przekierowań ani wszystkich podstawień ValueTrack. Google opisuje osobne symbole zastępcze i zasady kodowania. [4]
Nazwy, które zachowują znaczenie
Niewielki słownik stabilnych identyfikatorów grup jest łatwiejszy w utrzymaniu niż wartości kopiowane z długich nazw wyświetlanych. Obok konfiguracji powinny pozostać informacje o odpowiedzialności, znaczeniu i dacie rozpoczęcia użycia. Zmiana nazwy grupy nie musi wtedy zmieniać historycznego znaczenia oznaczenia.
Powiązane narzędzie UTM pomaga sprawdzać statyczne składniki adresu. Wynik wspiera konfigurację. Potwierdzenie całego pomiaru wymaga obserwacji wizyty oraz danych, które faktycznie dotarły do systemu.
Powiązane narzędzie
Generator linków kampanii UTM i ścisły linter
Pytania i odpowiedzi
Co obowiązuje, gdy kampania i grupa zasobów mają osobne sufiksy końcowego adresu URL?
W przypadku opcji adresu URL Google Ads stosuje zasadę, zgodnie z którą poziom bardziej szczegółowy ma pierwszeństwo przed ogólniejszym: sufiks na niższym poziomie zastępuje sufiks kampanii, zamiast być do niego dopisywany. Jeśli grupa zasobów wpisuje się w tę kolejność tak samo jak grupa reklam, sufiks grupy zawierający tylko utm_content=running_shoes wypiera w tej grupie wartości utm_source, utm_medium i utm_campaign z sufiksu kampanii.
Bezpieczniej jest więc zapisywać każdy sufiks grupy w całości, tak jak w przykładzie z artykułu, a po zmianie sprawdzić kontrolowaną wizytą, które parametry faktycznie docierają do strony docelowej. Zgadza się to z uwagą, że puste pole w eksporcie nie wystarcza do stwierdzenia, że nie działa ustawienie z wyższego poziomu: kolejność pierwszeństwa widać dopiero w faktycznie obowiązującym adresie, a nie w pojedynczym polu.
Co dzieje się z sufiksem, gdy strona docelowa przekierowuje?
To zależy od przekierowania. Jeśli serwer składa adres na nowo, na przykład przy przejściu na https albo przy dopisaniu ukośnika końcowego, i gubi przy tym parametry zapytania, wartości UTM znikają, zanim jakikolwiek tag zdąży je odczytać. Kontrolowana wizyta pokazuje to w adresie, który ostatecznie widnieje w przeglądarce.
Czy dodatkowe parametry obciążają pamięć podręczną stron?
To zależy od tego, jak pamięć podręczna tworzy klucze. Wiele mechanizmów cache i sieci CDN używa jako klucza pełnego adresu wraz z parametrami zapytania. Każda nowa kombinacja parametrów tworzy wtedy osobny wpis, a pierwsza wizyta z tą kombinacją trafia na stronę spoza pamięci podręcznej. Stabilne oznaczenia grup, takie jak running_shoes i hiking_boots, utrzymują niewielką liczbę wariantów; wartości zmieniające się przy każdym kliknięciu, jak identyfikator kliknięcia z automatycznego tagowania, sprawiają natomiast, że praktycznie każde kliknięcie reklamy kończy się chybieniem w pamięci podręcznej (cache miss).
Wiele mechanizmów cache da się skonfigurować tak, by przy tworzeniu klucza pomijały znane parametry marketingowe. Ważne jest, aby pomijały je tylko w kluczu, a nie usuwały z adresu przez przekierowanie, bo wtedy parametry nie docierają już do analityki. Analizy po stronie serwera, które odczytują parametry z żądania, nie widzą ponadto żadnej wizyty obsłużonej z pamięci podręcznej bez przekazania żądania do serwera.
Źródła
- Google Ads API release notes, v25.2, 23 September 2026
- AssetGroup reference
- Final URL suffix
- ValueTrack parameters
Źródła sprawdzone: 24 września 2026.
Kontrola całego zestawu danych
Istniejący linter UTM sprawdza również całą listę kampanii z kolumny CSV o nazwie url. Raport wskazuje brak source, medium lub campaign, powtórzone klucze, białe znaki i nazwy kampanii różniące się wyłącznie wielkością liter. To kontrola nazewnictwa; strony i przekierowania nie są pobierane.